Bar Persony, Inne

Blister Art – polska manufaktura fartuchów barmańskich, kitli kucharskich i zapasek kelnerskich.

Cześć! Zacznijmy od tego, byście opowiedzieli coś o sobie.

Jesteśmy rodzinną małą manufakturą. Zaczęliśmy wspólnie pracować 12 lat temu. Ciekawe, że wszystko zaczęło się w piwnicy u rodziców z maszynami do sitodruku. Michał grafik, zajawkowicz i samouk, który sitodruk poznał od podszewki. Kasia, pracująca w produkcji reklam z zapałem do organizacji. Tak powstało Blister Art. 

Kasia i Michał z Blister Art

Wiem, że macie swoją własną manufakturę! Czym się zajmujecie?

Jesteśmy manufakturą, która specjalizuje się w projektowaniu, znakowaniu i szyciu odzieży gastronomicznej. Skupiamy się na tworzeniu oryginalnych, pięknych i praktycznych ubrań dla branży HoReCa. Wierzymy, że w pracy powinniśmy czuć się stylowo i dobrze oraz że to jak wygląda załoga i jak się przede wszystkim czuje, jest nieodzownym elementem całości dobrego lokalu. Nasza droga związana z gastronomią zaczęła się jakieś 11 lat temu, gdy Klientka poprosiła nas o stworzenie oryginalnych fartuchów dla jej marki. Fartuchów Jeansowych, których wtedy jeszcze nigdzie nie było na rynku. Okazało się, że te fartuchy zrobiły furorę. I tak zaczęły się telefony i zlecenia na podobne produkty. 

Biznes tego typu wyobrażaliśmy sobie jako wieczne hobby i przyjemność, bo przecież robimy to, co lubimy. Jednak rzeczywistość, biurokracja, sprawy urzędowe i ilość pracy bywa przytłaczająca. Ludzie myślą, że na swoim biznesie to możemy mieć wolne, kiedy chcemy i robić co chcemy, a to jest praca jak każda inna. Od rana do nocy, często w weekendy i święta. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam na urlopie i na nim nie pracowałam. 

Największym miłym zaskoczeniem to ludzie. Nasi Klienci. Zaskoczyło mnie, jak bardzo są życzliwi, pozytywni i fajni.  Z wieloma z nich stworzyliśmy świetne przyjacielskie więzi, co jest bardzo budujące i miłe. Tak naprawdę to właśnie Oni trzymają nas przy tym, co robimy i to w nich jest największa energia. 

Tworzycie fartuchy, koszulki, bluzy i inne produkty dla branży gastronomicznej. Dlaczego akurat bar, restauracje i hotele, a nie na przykład odzież life stylowa?

Nie znamy się na odzieży lifestylowej. Zresztą jest cała masa wspaniałych polskich marek tworzących super ubrania. Nie mieliśmy nigdy zadęcia, aby tworzyć własne grafiki, własne wzory. Jesteśmy bardzo wymagający i narzucamy sobie wysokie standardy jakości, łatwiej jest nam stworzyć coś idealnego dla Klienta, niż dla siebie. Mam wrażenie, że to Klienci nas motywują. Ich oczekiwania i pomysły sprawiają, że dajemy z siebie jeszcze więcej. W branży Gastro pracuje cała masa pozytywnie zakręconych ludzi i tworzenie dla nich jest wspaniała zabawa. 

Fartuchy gastronomia
Modele fartuchów barmańskich od Blister Art

Jakie było najdziwniejsze zlecenie, jakie zrealizowaliście?

Hmmm… mieliśmy wiele nietypowych zamówień, ale w sumie im dziwniejsze, tym lepiej się bawimy. Kiedyś musieliśmy stworzyć graficznie całą bazę odrębnych elementów fartucha, oddzielnie każda kieszonka każda skórka, każde mocowanie, było tego kilkadziesiąt elementów i ludzie on-line samodzielnie tworzyli z tego swoje projekty, narzucając na nich również grafiki, miksując wzory, dodając takie dodatki, jak im się podobało. Potem musieliśmy odtworzyć ich wizje i uszyć je. Było to dość spore wyzwanie, ale bardzo ciekawe. 

Jesteście rzemieślniczą manufakturą, ale są też inni producenci tacy jak Apron czy Pattern. Czym się wyróżniacie względem nich?

Tak, jest coraz więcej firm produkujących unikatowe ubrania dla HoReCa. Sa to mega kreatywni i fajni ludzie, część osób z naszej konkurencji znamy i się lubimy. Każdego z nas coś wyróżnia. Np. Pattern specjalizują się w fartuchach z pełnym sublimacyjnym printem. Jest to ich domena i czasem nawet podrzucamy im klientów, którzy marzą o takich fartuchach. Nie chcemy nikogo kopiować, szanujemy ich i uważamy, że jest miejsce dla każdego z nas na tym rynku. 

Naszą domeną jest bardzo indywidualne podejście do Klienta. Wspólnie z nim tworzymy projekt od zera. Nie działamy na szablonowo. Zawsze staramy się dopasować stylem do lokalu lub osoby, która składa zamówienie. Dopasowujemy kolory, kieszonki, dodatki, rozmiar tak, aby produkt był wyjątkowy. Stawiamy duży nacisk na detale i zdobienia, bo to one nadają smaku całości. Subtelne drobne grawery na skórkach, nadruki i hafty, nadają charakteru. Nie ma minimalnej ilości zamówienia, bo do każdego podchodzimy z sercem i pełnym zaangażowaniem. 

Opowiedzcie o swoich fartuchach. Zajmujecie się produkcja i sprzedażą fartuchów barmańskich, zapasek kelnerskich i kitli kucharskich?

Nasze fartuchy szyjemy głównie z elanobawełny. Jest to bardzo fajna tkanina, mix bawełny z poliestrem. Taka mieszanka sprawia, że jest dość delikatna w dotyku i lekka w noszeniu, ale jednocześnie wyjątkowa odporna i trwała.

Fartuchy, które projektujemy, są dedykowane właściwie dla każdego, kto pracuje w takim uniformie. 

Dopasowujemy wzory do branży, np. dla Chefa kuchni zaproponujemy coś innego niż dla kelnera, który potrzebuje mnóstwa kieszonek i mocowań. Dla kwiaciarki dla piekarza czy baristy zaproponujemy model z subtelnymi kieszonkami, ale np. z fajnym ozdobnym haftem i delikatnym uchwytem np. na ścierkę. Najczęściej projektujemy fartuchy do baru, barmani to fantastyczny zawód, który fajnie się rozwija. Sztuka barmańska jest niesamowita. To są zakręceni ludzie, którzy z tworzenia drinków potrafią zrobić dzieło sztuki. To właśnie dla nich powstają najfajniejsze projekty fartuchów. 

Tomasz z Craft Bar też ma swój własny fartuch Blister, model Bavaria z personalizowanym napisem i logo „I’ve Got Coctails In My Veins”

Ciekawe nazwy dla fartuchów, skąd ten pomysł?

Haha… jak stworzyliśmy sklep, nie wiedzieliśmy, jak nazwać te fartuchy, aby je rozróżniać. Na naszym sklepie jest kilka modeli, które są zawsze dostępne od ręki z możliwością znakowania. Ale jakoś trzeba było je nazwać. Wysłałam ich zdjęcia mojej przyjaciółce, która po spojrzeniu na jeden model od razu powiedziała, że wygląda tak Bawarsko. Wiec nazwj go „Bawaria”. To zapoczątkowało nazywanie ich wg regionów, krajów czy miast. Do tej pory wszystkie nazwy nadaje nasza przyjaciółka Ania 🙂 

Jakich materiałów używacie do produkcji? Opowiadaliście mi o paskach ze skóry naturalnej, co z nią jest “nie tak”?

Kiedyś szyliśmy ze skóry naturalnej paski czy kieszonki. Skóra to bardzo trudny materiał, szlachetny, ale i trudny w szyciu i w utrzymaniu w dobrej kondycji. Szelki skórzane miały to do siebie, że często były za ciężkie lub za sztywne i po czasie wbijały się ludziom w szyję. Poza tym skóry nie możesz tak normalnie prać, jak np. ubrania, więc ciężko było zachować ich czystość. Często od potu paski ciemniały i sztywniały, co nie wyglądało zbyt estetyczne. Zmieniliśmy to i nie pracujemy już na prawdziwej skórze. To tez trochę wynikało z mojego podejścia do skóry. Wolę rozwiązania ekologiczne. Teraz nasze paski lub szelki są z tkaniny z elementami ozdobnymi z eco skóry wysokiej jakości

fartuchy, zapaski, kitle gastronomiczne i nie tylko
Częśc materiałów wykorzystywana do produkcji fartuchów przez Blister Art

Wykonujecie fartuchy, koszulki i bluzy na indywidualne zamówienie? Np. można wybrać wzór, kolor i nanieść własne logo?

Jak najbardziej. Mamy dostawców z wysokiej jakości ubraniami. Mamy całą masę fajnych t-shirtów, bluz, polówek, na których możemy zrobić dowolny nadruk. Technikę druku dopasowujemy do ilości zamawianych ubrań, jak i do grafiki. Każda grafika jest inna i do każdej należy dobrać idealną technikę nadruku. Można u nas zamówić nawet jedną sztukę.

Jaką metodę nanoszenia logo i grafik stosujecie?

Właściwie wszystkie. Od folii flex, dtfu, sitodruku po haft. Techniki dopasowujemy do grafiki, ilości i ceny, oraz oczekiwań Klienta. Nie chcemy Klientów naciągać, więc nie proponujemy przy dwóch fartuchach haftu czy sitodruku, bo to znacznie podnosi koszt. Choć zdarza się, że Klient konkretnie mówi, że woli taką czy inną technikę i wtedy jak najbardziej do tego się stosujemy. 

To działką zajmuje się Michał

Załóżmy, że chcę kupić od Was fartuchach. Jak to mogę zrobić i ile będzie kosztował z naniesieniem mojego logo?

To bardzo proste. 

Pierwszy sposób to wejdź w kategorię sklepu Craft Bar lub bezpośrednio na stronę Blister Art i wybierz model. Na stronie produktowej znajdziesz dodatkowe pole, gdzie możesz wpisać własną treść i/lub dodać logo/grafikę. Finalizujesz zamówienie, a my dbamy, by jak najszybciej poleciało z pracowni do Ciebie. Na taką realizację potrzebujemy ok 24-48 godzin

Drugi sposób to napisać do mnie maila. Napisz, że chcesz stworzyć coś fajnego. I serio takie zdanie nam wystarczy, abyśmy przygotowali dwa lub trzy projekty oraz wizualizacje. To szablon, na którym będziemy wspólnie pracować, projektować, poprawiać, zmieniać wzór. To bardzo fajna i satysfakcjonująca część całego procesu. Do maila dołącz swoje logo, grafikę i np. link do strony lokalu. Pozwoli nam to wczuć się w klimat miejsca. Resztę zostaw nam.

Projekty wykonujemy za darmo. Spodziewamy się, że większość osób to wzrokowcy, więc jak zobaczą pięknie zaprojektowany fartuch z ich logiem, to łatwiej będzie im sobie to wyobrazić. 

Cena fartuchów barmańskich, kitlów kucharskich lub zapasek kelnerskich waha się między 190 a 290 zł netto. Wiele zależy od tego, jak bardzo będziemy szaleć z projektem i jaką ilość fartuchów potrzebujesz. 

Kasia z modelem fartucha barmańskiego

Jak się z Wami skontaktować? Gdzie Was znaleźć?

Można nas znaleźć w Warszawie w naszej pracowni. Nie jest to showroom, więc zawsze lepiej najpierw zadzwonić do mnie i się umówić na spotkanie. Większość spraw załatwiamy on-line. Można do mnie śmiało pisać lub dzwonić. 

Nasza strona to: www.blisterart.pl 

Jesteśmy też na Instagramie: blister_art_manufacture 

A mój email to: kasia@blisterart.pl 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Prove your humanity: 8   +   2   =