Kacper Dylak – Od barbacka do własnych projektów i Vegg White
Kacper działa w branży barowej od 2007 roku i jest jedną z tych osób, które przeszły praktycznie każdą możliwą drogę w gastronomii — od pracy jako barback, przez konkursy koktajlowe, projekty ambasadorskie i prowadzenie barów, aż po rozwój własnego biznesu. Wielu kojarzy go dziś przede wszystkim z VEGG WHITE — polską marką stworzoną dla branży barowej, która trafiła już do barów w całej Europie i na świecie. Co ciekawe, sam pomysł na produkt pojawił się po zawodowej porażce i dyskwalifikacji w konkursie World Class. Zamiast się wycofać, Kacper przekuł ten moment w coś własnego. Poza barem od lat zajmuje się też fotografią, tworzeniem contentu i projektami filmowymi. W rozmowie opowiada nie tylko o sukcesach, ale też o presji, błędach, pokorze i tym, jak naprawdę wygląda życie po kilkunastu latach w branży.
Poznajcie go.
Spis treści
Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z branżą barmańską?
Leeds, bar koktajlowy „The Wardrobe”, 2008 rok. Pracowałem tam jako pomocnik barmana – barback przez 6 miesięcy. Zakochałem się w pracy barmana, jak już “oficjalnie” nim zostałem. Rzuciłem studia w Leeds College of Music, żeby skupić się na barmaństwie… i płaceniu rachunków.
Jakie były Twoje największe wyzwania na początku kariery za barem i jak sobie z nimi poradziłeś
Wszystko było dla mnie nowe, ale też co za tym idzie – ekscytujące. Trudno mi też było trzymać język za zębami, gdy nie rozumiałem, dlaczego coś działa w określony sposób, zamiast zmieniać to zgodnie z tym co wydawało mi się łatwiejszym rozwiązaniem. Ciężka lekcja do przyswojenia. Nauka pokory… to zdecydowanie najtrudniejsza lekcja i zajęła mi wiele, wiele lat.
Nauka pokory… to zdecydowanie najtrudniejsza lekcja.
Który moment w Twojej karierze był dla Ciebie przełomowy?
Było ich kilka… jakby nie było mam już 40 lat. Pierwszy był Kiedy zacząłem brać udział w konkursach koktajlowych i stanąłem przed wyzwaniem zmierzenia się z najlepszymi w kraju (w Polsce). Zacząłem startować dość późno (około 2013 roku) od Ligi Niezwykłych Dżentelmenów w Krakowie. Później były pierwsze wygrane, pierwsza praca ambasadorska, pierwsza firma… no i teraz Vegg White.

Jakiej najważniejszej lekcji nauczyła Cię praca za barem — tej dobrej albo tej trudnej?
Nie pozostawać w niekomfortowej sytuacji jeżeli pomimo wysiłku nie poruszasz się na przód i zawsze szukać rozwiązań.
Jak radzisz sobie z presją, stresem i intensywnym tempem pracy?
Zawsze staram się zachować spokój i nie dać się ponosić nerwom i emocjom. W większości wypadków to działa. Po tylu latach w tej branży poza tym, Presja, Stres i Intensywne Tempo Pracy to już nie problemy, z którymi trzeba sobie radzić, tylko najbliżsi znajomi.
Presja, Stres i Intensywne Tempo Pracy to już najbliżsi znajomi.
Masz jakieś codzienne rutyny albo nawyki, które pomagają Ci łączyć pracę zawodową z życiem prywatnym?
Tak, po ponad miesiącu w końcu znalazłem siłownię niedaleko mojego mieszkania. Chodzę tam codziennie, żeby poćwiczyć, popływać i skorzystać z sauny – wszystko podczas jednej wizyty, ale na średnim poziomie intensywności. Po prostu po to, żeby się odprężyć i nabrać energii na resztę dnia.
Jakie masz pasje i zainteresowania poza barem? Co pozwala Ci się zregenerować?
Na razie moje pasje i zainteresowania są trochę na lodzie z powodu ogromnej ilości pracy. W wolnym czasie nadal lubię montować filmy i zdjęcia oraz uczyć się nowych rzeczy z zakresu sztucznej inteligencji.
Opowiedz o swojej przygodzie w Szwajcarii — jak do tego doszło i czy poleciłbyś ten kierunek innym barmanom?
Nie wiem czy poleciłbym to innym barmanom. Każdy jest inny i musi szukać swojej ścieżki do szczęścia. Ja nic nie polecam. Mogę się podzielić swoimi doświadczeniami, ale każdy musi sam zadawać sobie pytania “co chcę w życiu robić” i później zacząć to robić.Chyba znasz ten cytat, ale to jest nieśmiertelna prawda. Ja przypadkowo odpowiedziałem mailowo wysyłając swoje CV na ogłoszenie Joerga Meyera, który poszukiwał barmanów do pracy w nowo powstającym projekcie w Zurychu. Ten post krążył po wszystkich grupach barmańskich na Facebooku. Ja nie zostawiłem komentarza, czy like`a. Po prostu wysłałem maila z CV.
Zajmowałeś się wieloma projektami. Które z nich najmocniej Cię ukształtowały?
Zdecydowanie Vegg White. Dużo nauczyłem się o biznesie od mojego wspólnika Piotra Pierona. Bardzo dużo mu zawdzięczam. Nauki o biznesie, cierpliwości, sumienności. Życzę każdemu człowiekowi takiego Piotra w swoim życiu. Wcześniej popełniłem wiele błędów, ale z nich też dużo rzeczy zrobiłbym inaczej, ale nie żałuję tamtych doświadczeń.
Rozumiem, że z Piotrem najpierw połączyła Was relacja prywatna, a dopiero później wspólny biznes. Wiele osób mówi, że prowadzenie firmy z przyjacielem brzmi świetnie, ale rzeczywistość potrafi to szybko zweryfikować. Jak wygląda to u Was w praktyce? Kluczem są uzupełniające się kompetencje, jasny podział ról czy może coś zupełnie innego? I jak dbać o to, żeby biznes nie zniszczył przyjaźni?
Tak, u nas najpierw była przyjaźń, biznes pojawił się później. Szczerze mówiąc, nie sądzę, żeby istniał jeden złoty środek na to, jak prowadzić firmę z przyjacielem — każda taka historia jest inna i to, co działa u jednych, niekoniecznie sprawdzi się u drugich.
Jeśli miałbym wskazać rzeczy, które dla nas okazały się kluczowe, to przede wszystkim lojalność wobec siebie nawzajem i umiejętność rozwiązywania konfliktów bez stawiania całego biznesu na ostrzu noża. Trzeba umieć się pokłócić i znaleźć porozumienie — bez tego ani rusz. Drugą rzeczą, która moim zdaniem ma znaczenie niezależnie od różnic w charakterach, są wspólne wartości życiowe. Charaktery mogą się różnić, ale jeśli fundamenty są te same, to większość spięć da się dogadać.
Podział ról u nas wyszedł naturalnie — każdy z nas ma kompetencje w innym obszarze, więc nie musieliśmy tego specjalnie projektować. Po prostu robimy to, w czym jesteśmy mocni."
Czym zajmujesz się dziś i w jakim kierunku chcesz dalej iść?
Zajmuję się Vegg Whiteem i barem, który współprowadzę ( na zatrudnieniu ) z drugim managerem, któremu przekazałem rolę lidera, żeby mieć czas na dalszy rozwój Vegg Whitea. W którym kierunku? Tylko do przodu.
Jakie marzenie zawodowe nadal chcesz zrealizować?
Moje marzenie zawodowe już zrealizowałem. Teraz chce je już tylko bardziej wyskalować.
Jakie 3 książki, 3 strony i 3 profile na Instagramie warto dziś śledzić?
Ja czytam głównie fabułę, nie lubię jak mnie ktoś poucza co mam robić w życiu, więc zostaje przy fabule “ Paragraf 22”, seria “Gra O Tron”, “Wilk Stepowy”.
Skąd wzięła się u Ciebie zajawka na fotografię i szkolenia z robienia zdjęć dla barmanów?
Po globalnych finałach Bacardy Legacy w Meksyku, stwierdziłem, że nie chcę się wiecznie prosić innych fotografów o przysługę, czy płacić za usługi. Więc postanowiłem się tego fachu nauczyć, co zajęło mi około roku, żeby móc powiedzieć, że coś na tych zdjęciach wychodziło. Wcześniej o robieniu zdjęć nie wiedziałem nic. Wyobraź sobie, że pierwszą kamerę kupiłem bez obiektywu i po rozpakowaniu zadzwoniłem do sklepu ze skargą i reklamacją, że po jej uruchomieniu obraz jest zamazany… oczywiście, że był zamazany, jeśli nie było obiektywu. Zajawka na szkolenia wzięła się stąd, że chcę przekazać tę wiedzę, którą sam zdobyłem i która ogromnie pomogła mi w życiu zawodowym. Uważam, że wiedzą trzeba się dzielić i robić dobre uczynki dla ludzi.
Właśnie ruszyłeś z projektem Shotgun. Skąd ten pomysł i co chcesz przez ten format pokazać? Czego możemy się spodziewać w kolejnych odcinach?
Od zawsze marzyłem, żeby nakręcić swój własny film. Od małego jestem prawilnym kinomaniakiem. To były zawsze dwie solidne rzeczy, które łączyły mnie z ojcem - filmy i szachy. Nie mieliśmy łatwej relacji, więc zakorzeniła się we mnie fascynacja kinem.
Co chcę osiągnąć? Spełnić dziecięce marzenie. Oddać hołd swoim ulubionym reżyserom poprzez nawiązywanie w fabule odcinków Shotgun do ich twórczości. Czego możecie się spodziewać? Staram się tworzyć te odcinki tak, żeby ciężko było spodziewać się tego, co będzie w następnym 😉
Projekt Shotgun AI
Zobacz projekt na YouTube: http://www.youtube.com/@shotgun-ai
Instagram: insgtagram.com/shotgun.ai
Kacper Dylak
Instagram: @call.me.kasper, @bartourist
